Wysiadłam z samochodu, nie czekając na niego, trzymając Avę za rękę, gdy zmierzałyśmy do środka. Matthew podążał za nami z uśmiechem. Zazwyczaj pozwoliłby mi wejść samej, zwłaszcza w takich chwilach.
Wiedziałam, że chciał sprawdzić, czy nie kłamię.
Rzuciłam okiem na buty wystawione na ekspozycji, gdy weszłyśmy do sklepu. Matthew uważnie mnie obserwował, czekając, aż się skompromituję. Ku mojemu za
















