Następnego dnia, wraz z Avą, wsiadłam na pokład samolotu powrotnego do mojego rodzinnego miasta. Zadzwoniłam do Iwanny z samolotu, żeby poinformować ją o moim wyjeździe. Podkreśliłam również, jak ważne jest ukończenie zadań, które jej powierzyłam.
Każdy krok mojego planu musiał być wykonany bezbłędnie. Powiedziałam Iwannie, że śledziłam miejsce pobytu Mateusza i poprosiłam ją, żeby go obserwowała.
















