Amelia właśnie wyszła z luksusowego butiku w Beverly Hills, niosąc kilka markowych toreb na zakupy.
Wysoka i pełna gracji, emanowała wyjątkowym urokiem nawet w niezobowiązującym stroju. Przechodnie nie mogli się powstrzymać od rzucania jej ukradkowych spojrzeń.
Jackson, wyraźnie wzburzony, podszedł szybkim krokiem i bez słowa wcisnął jej do ręki kartę bankomatową.
Wysyczał: "Amelio, weź pieniądze
















