"Panno! Siódma Panno! W końcu Panią znalazłem!"
Menedżer Monroe, z jego silnym nowojorskim akcentem, był tak podekscytowany, że jego piwny brzuch podskakiwał z każdym słowem.
Amelia odwróciła się, żeby na niego spojrzeć. Był ubrany w drogi garnitur, niezbyt wysoki, ale emanował biznesowym powietrzem.
Nie rozpoznawała go ze swojego kręgu.
Amelia podniosła rękę, żeby chwycić torbę, marszcząc lekko b
















