W momencie, gdy wszedł do windy, powietrze wokół niego zdawało się opadać do najniższego punktu.
Kiedy na nikogo nie patrzył, przypominał pogodnego buddyjskiego mnicha. Ale kiedy jego wzrok spoczął na kimś, stawał się niebezpieczny i demoniczny.
„Mów” – powiedział lodowato.
Dyrektor szpitala otarł pot z czoła i nerwowo zawołał: „Młody Mistrzu Jenkins, proszę się nie martwić. Nasza doktor Adler jes
















