Amelia nie pozwoliła ochroniarzom zabrać swojej torby. "Nie musicie się trudzić. To, co w środku, jest do mojej pracy medycznej, sama ją poniosę. Możecie wracać do swoich zajęć."
Musiała jeszcze spotkać się z "wnukiem starego przyjaciela", o którym wspomniała babcia, a zbytnia ostentacja mogłaby wszystko skomplikować.
Ochroniarze, rozumiejąc ją, skinęli grzecznie głowami. "Proszę, idź przodem."
Ev
















