Starszy Yin przyjrzał się przystojnej twarzy swojego wnuka. – Wyglądasz na zadowolonego?
Carl zawahał się, a jego palce zastygły na paciorkach różańca. – Naprawdę?
Starszy Yin podniósł filiżankę herbaty. – Dom został okradziony, a ty nadal się uśmiechasz. Jeśli to nie jest dobry humor, to co nim jest? Ty smarkaczu!
Carl wiedział, że dziadek wciąż ma do niego pretensje za to, że nie dba o swoje zdr
















