Amelia nie zauważyła subtelnego napięcia w pokoju. Jej długie, gęste rzęsy skrywały emocje w jej oczach. To Carl przerwał ciszę, jego głos był szorstki jak nigdy dotąd. "Więc, jak planujesz otworzyć swoją klinikę?"
"Jeszcze na etapie planowania." Amelia uśmiechnęła się lekko, unosząc głowę. Znamię pod jej okiem było wyraźnie widoczne. "Życzeniem mojej babci jest, aby każdego było stać na leczenie,
















