Mia mówiła dalej cicho: "Ta starsza siostra, w imieniu mojej matki, przepraszam. Skoro nie chcesz pieniędzy, proszę, nie śledź już rodziny Miltonów. Masz własne ręce i nogi, możesz się sama utrzymać. Boję się tylko, że sposób działania mojej matki może zranić twoją dumę."
Jej słowa były uprzejme i stosowne, zyskując pochwały od otaczających ją osób.
Ludzie patrzyli na Mię, potem na Amelię i myślel
















