To była Amelia, trzymająca zaproszenie między palcami, jej oczy zwęziły się z zimnym, niemal niebezpiecznym błyskiem. "Wróć i powiedz swojemu staremu od Adlerów, że my, w Yixin Hall, dotrzymamy obietnicy. A co do waszej rodziny Adlerów, lepiej się trzymajcie, bo coś może pójść nie tak."
"Myślisz, że rodzina Adlerów to jakaś mała chałupa, w której coś może pójść nie tak?" Gu Zhongguo prychnął, jakb
















