– Coś w tym stylu – odparła Amelia nonszalancko. – Już wcześniej chciałam go leczyć, ale jego ochroniarze mnie nie wpuścili. Jego osobisty asystent patrzył na mnie z góry. – Wspomniała tylko o dwóch ostatnich incydentach, pomijając starszego mężczyznę. – Nazwali mnie biedną studentką, kazali mi znać swoje miejsce. Jestem osobą, która takie rzeczy zapamiętuje.
Amelia już wcześniej domyśliła się, ki
















