Amelia podniosła wzrok, kierując się dźwiękiem.
Na szpitalnym łóżku Dziadek Cromwell już się obudził. W jego oczach nie było zmęczenia typowego dla starości, lecz spokój i opanowanie.
To była aura kogoś, kto przetrwał wzloty i upadki w świecie biznesu – coś, co nie każdy mógł posiadać.
Mimo że wciąż dochodził do siebie, w jego tonie słychać było subtelną władczość. Pod względem temperamentu nawet
















