W tej chwili z zewnątrz dziedzińca dobiegł odgłos kroków.
Eliasz, którego nie widziano cały dzień, pojawił się niosąc dużą płócienną torbę.
Wydawał się zaskoczony widząc tyle osób w domu. Zatrzymał się na chwilę, a jego wzrok spoczął na Amelii.
Amelia uniosła brew. "Wróciłeś? Babcia gadała o tobie całe popołudnie. No idź coś zjeść."
Eliasz wydał z siebie głupie "Hmm" i wszedł do środka.
Widząc dzi
















