Z jękiem wsuwam się do końca, aż bierze mnie na głębokie gardło, i staram się jak diabli wytrzymać jeszcze chwilę dłużej. Wiem, że nie może oddychać, ale nie próbuje się ruszać ani odsuwać, po prostu trzyma wzrok na moich oczach, ufając, że się nią zaopiekuję.
– Taka grzeczna dziewczynka – mówię, sprawiając, że zamyka oczy i wydaje cichy jęk wokół mojego członka. Kiedy otwiera je ponownie, powoli
















