Dałem Julianie kilka minut w łazience na zrobienie testu. Ale stawałem się niecierpliwy. Nie wychodziła, a ja się o nią martwiłem.
Powoli otworzyłem drzwi łazienki. Siedziała na brzegu wanny, wpatrując się w test ciążowy w dłoni. Rzucając okiem na ten leżący na blacie, szybko zauważyłem, że wskazywał ciążę.
Kurwa.
Co oznaczało, że ten, na który patrzyła, prawdopodobnie mówił to samo.
Uklęknąłem pr
















