Kiedy w końcu opadam z sił, wyciągam rękę i myję się, zauważając, jak boleśnie cicho zrobiło się teraz. Dopiero w tym momencie dociera do mnie, że on mógł uprawiać tam seks. Mógł mieć jakąś wspaniałą kobietę czekającą na niego. Może ją pieprzył i oboje słyszeli, jak robię sobie dobrze, niczym jakaś samotna, zboczona dziewucha, która nie mogła nikogo wyrwać.
Boże, to żenujące.
Wyrzucam tę myśl z gł
















