Mocno szarpię za jej majtki, wpychając je jeszcze głębiej w nią i sprawiając, że łapie oddech i lgnie do mnie, gdy jej ciało zaczyna drżeć, a jej kwilenie staje się głośniejsze.
– Cicho, mała, bo będę musiał przestać.
– Nie waż się – szepcze, krzycząc na mnie szeptem.
Posyłam jej nikczemny uśmiech i cmokam na nią, za co dostaję jeszcze bardziej krnąbrne spojrzenie, które sprawia, że mój kutas napi
















