JULIANA
Rozległo się ciche pukanie do drzwi. Zmarszczyłam brwi, nie ruszając się z łóżka, niepewna, co mi wolno robić, gdy Darrena nie było w pobliżu. Samo przebywanie poza klubem bez niego u boku, by mnie chronił, było już wystarczająco stresujące.
W tak krótkim czasie stałam się zależna od Darrena. To pewnie źle, że już tak bardzo się przywiązałam, ale nie mogłam nic na to poradzić. Tak świetnie
















