– Skarbie – powiedziałem cicho, delikatnie potrząsając Julianą, by ją obudzić. Przyszła pielęgniarka, żeby zmienić mi opatrunki. To była inna pielęgniarka niż wcześniej, ta była znacznie młodsza. Nie byłem zachwycony tym, że mnie dotyka, zwłaszcza że Juliana wciąż była tak bardzo wrażliwa, ale niestety, to była jej praca.
Juliana jęknęła i powoli otworzyła oczy, mrugając w moim kierunku. Uśmiechną
















