Zrywa się na równe nogi, chwytając mnie w talii i sadzając na stole. Jego ciemne spojrzenie rzuca mi wyzwanie, bym zaprotestowała, gdy rozpina przód dżinsów i wyciąga kutasa. – Odsuń majtki na bok.
Gramolę się, by usłuchać, i rzucam spojrzenie za okno. Nie włączyliśmy świateł i zachodzące słońce prawdopodobnie zamieniło okna w lustra, ale to nie zmienia faktu, że jesteśmy w pełnym polu widzenia ka
















