Shane pieprzy mnie tymi płytkimi pchnięciami, które są przyjemne, ale wcale mi nie wystarczają. – Przestań myśleć o tym, czego powinnaś chcieć, Lily.
Łatwo mu mówić. A może wcale nie. Nie obchodzi mnie to. Nie interesuje mnie teraz bycie sprawiedliwą. – A co, jeśli Max spróbuje mnie odzyskać?
Shane się śmieje. Drań się śmieje. – Spróbuj i zobacz, co się stanie. – Puszcza zagłówek jedną ręką, by pr
















