Shane zaczyna powoli. Jakby robił to po raz pierwszy. Jakby chciał nauczyć się mnie na pamięć. Rozchyla moją cipkę kciukami, upewniając się, że nie ominie ani kawałka. To nie ma na celu doprowadzenia mnie do orgazmu, tylko drażnienie, wywołanie w moim ciele tego rozkosznego uczucia topnienia.
Opieram policzek o blat i oddaję mu się całkowicie. Czuję się jak kusicielka, jakbym rzuciła tego potężneg
















