Kiedy wróciliśmy do domu mojego brata, on już czekał na mnie na zewnątrz. Jego twarz była niczym maska, nie zdradzając ani jednej, kurwa, emocji. Odpowiedziałem mu równie spokojnym spojrzeniem, wiedząc, że chce ze mną rozmawiać.
– Pozwól mi zaprowadzić ją do naszego pokoju, a potem zejdę do twojego gabinetu – powiedziałem mu.
Skinął głową raz i obrócił się na pięcie, wykonując perfekcyjny zwrot w
















