Wzruszam ramionami i staram się wyglądać na skruszonego, ale ona wie, że to gówno prawda, więc poprzestaję na stwierdzeniu: – Gdybyś tego nie lubiła, nie jarałoby mnie to – co jest prawdą. To widok tego, jak cholernie mokra się robi, gdy daję jej klapsy w tyłek albo przytrzymuję ją i wbijam się w nią, tak bardzo mnie podnieca. To świadomość, że ufa mi tak całkowicie, że w pełni mi się oddaje.
– Có
















