Znajduję go w małym kąciku połączonym z kuchnią, rozkładającego planszę do cribbage’a, i zatrzymuję się w progu. – Co robisz?
– Minęło sporo czasu, odkąd graliśmy. – Shane tasuje karty, robiąc mostek z satysfakcjonującym dźwiękiem, który przywołuje wspomnienia. Max nigdy nie lubił tej gry, ale mój dziadek nauczył mnie jej, gdy byłam dzieckiem, a Shane potrafił grać, więc spędziliśmy w tym dokładni
















