Praca w Rust Creek Tavern uodporniła mnie na obecność ludzi, a zwłaszcza pijanych i odurzonych facetów. Nauczyłam się ich ignorować i skupiać na tym, co ważne – na mojej pracy. Dlatego to, że krew odpłynęła mi z twarzy, a po przedramionach przeszły mnie dreszcze na widok pięciu rosłych facetów gapiących się na mnie i tłoczących się w kuchni, było czymś, do czego nie byłam przyzwyczajona. Moje stop














