~Frey~
Obudził mnie ryk budzika. Wciąż z zamkniętymi oczami, z jękiem sięgnęłam po niego na szafkę nocną, a potem wyłączyłam to irytujące urządzenie.
Z ciężkim westchnieniem przewróciłam się na plecy i wlepiłam wzrok w sufit, czekając, aż resztki snu ze mnie ulecą. Znowu byłam w domku przy basenie na terenie posiadłości — dowód na to, że wczorajszy dzień wydarzył się naprawdę, od mojej babskiej ra














