~Frey~
Było już za późno, by zgasić światło w łazience, więc po prostu przymknęłam drzwi tak, by uwięzić blask w środku, a pokój na powrót pogrążył się w ciemności.
Cień na zewnątrz był mglisty. Jedyne światło na dworze pochodziło z podwodnych lamp w basenie. Na bosaka, stąpając na palcach, ruszyłam najpierw w stronę pokoju, przesuwając się plecami wzdłuż ściany, aż dotarłam do okna. Ktokolwiek by
















