~Frey~
Nie liczyłam na cuda. Szczęście nie było po mojej stronie od bardzo, bardzo dawna, ale myślę, że to mogło ulec zmianie. A tą zmianą był mój były szef, Vaughn Mercer.
Jego głos przedarł się przez panikę drapiącą mnie w klatkę piersiową, niczym błysk światła przebijający ciemność przede mną.
Nie wiem, jak i dlaczego się tu znalazł. W jednej sekundzie byłam sama na tyłach tawerny, w następnej
















