~Frey~
Straciłam oparcie pod nogami, pole widzenia mi się zawęziło, a głos Vaughna był tylko echem w moich uszach. Słyszę jego głos, ale jest zniekształcony i brzmi zbyt daleko. Jakby on stał na górze studni, a ja byłam na dnie, tonąc w wodzie.
„Jak to możliwe?” – pomyślałam, wpatrując się w cień stojący pod ściennymi lampami zewnętrznymi na płocie naszego sąsiada.
Nie mogę się mylić. Przez lata t














