~Frey~
Poranek nadszedł zbyt szybko. Zasnęłam dość późno i moje ciało wciąż pragnęło wylegiwać się w absurdalnie miękkim łóżku gościnnym u Daphne, ale mój mózg odmawiał wyłączenia się. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, widziałam koszmar minionej nocy. Scenę licytacji. Uderzenie młotka. Twarz Vaughna, gdy obserwował mnie ze sceny swoim jastrzębim wzrokiem. I sześćset tysięcy dolarów, które Vaugh














