~Frey~
Zmarszczka, która pojawiła się na czole Vaughna, powiedziała mi, że podzielał on mój niepokój spowodowany telefonem Daphne.
Odebrał telefon i przełączył na głośnomówiący. Gest zaufania z jego strony. Nawet nie zapytał Daphne, czy to, co zamierzała powiedzieć, dotyczyło mnie.
Głos Daphne trzeszczał w telefonie Vaughna jak zakłócenia przed burzą. Czekałam, aż światła zamigoczą, a w rezydencji














