~Frey~
Czas zwolnił, gdy Camille prowadziła mnie za kulisy. Czułam na sobie wzrok wszystkich obecnych, którzy obserwowali nas niczym nocne sowy, gotowe do dopadnięcia kolejnego posiłku.
Dłoń Camille na moich plecach była ciepła, gdy delikatnie kierowała mnie za kulisy. Byli tam inni ludzie – w błyszczących, cekinowych sukniach – ale byłam tak sparaliżowana strachem i onieśmielona, że nawet na nich
















