~Frey~
Wróciłam do łóżka jak na autopilocie. Zamki były zabezpieczone; sprawdziłam je trzy razy: główne drzwi, tylne drzwi i okna. Jedyne, czego nie sprawdziłam, to pokój mamy. Popadałam w paranoję, ale czy ktoś mógł mnie winić? Próbowałam przełknąć fakt, że naprawdę widziałam mojego ojca na tyłach naszego domu, a samo zaakceptowanie tego wymagało cholernie dużo odwagi.
Świt wkradł się przez szpar
















