~Frey~
Wszystko wokół mnie było zintensyfikowane przez napięcie towarzyszące oczekiwaniu na reakcję Vaughna. Głośne tykanie zegara było odliczaniem do tego, jak to się rozegra, podobnie jak para unosząca się znad kawy na naszym stole i odgłos kosiarki Vernona w oddali. Chciałam skupić się na wszystkim, tylko nie na mężczyźnie siedzącym naprzeciwko mnie.
Zaskoczyłam go znienacka. Byłam winna ponad














