~Frey~
Daphne i ja próbowałyśmy kontynuować nasze babskie wyjście, jakby nic się nie stało. Zmuszałam się do uśmiechu, do śmiania się z żartów Daphne, do udawania, że moje serce nie jest poturbowane i nie tętni gorączkowo w mojej piersi, jakby Griffin przed chwilą nie zrujnował naszego idealnego spotkania i nie roztrzaskał wspomnień, które zabetonowałam w pamięci.
Wędrowałyśmy po centrum handlowym














