~Frey~
Pierwszą rzeczą, którą zarejestrowałam, był zapach, a na jego woń moje serce zabiło mocniej. Sterylny, ostry, jakby samo powietrze zostało wyszorowane do czysta z jakichkolwiek śladów ludzkiej obecności.
Szpital.
Na początku chciałam po prostu się obudzić ze snu. To był znajomy widok z czasów, gdy zabieraliśmy mamę na izbę przyjęć. Myślałam tylko o jej stanie. Muszę zapytać doktora Hayesa,
















