Byłam wykończona, kiedy w końcu zamknęłam za sobą drzwi domku. Powtarzałam sobie, że nigdy nie poczuję się tu komfortowo, że do niczego się nie przyzwyczaję, bo mój pobyt ma charakter wyłącznie tymczasowy. Jednak gdy tylko znalazłam się w swoich czterech ścianach, poczułam ogromną ulgę.
Moje łóżko było miękkie i pachniało świeżą cytryną, ale sen nie chciał nadejść. Głowę zaprzątały mi obrazy Vaugh
















