~Frey~
"Zabiję ją" – wymruczał Vaughn tak cicho, że o mało go nien usłyszałam.
"Ym, dlaczego miałaby panu coś takiego powiedzieć?" Wydyszałam, a moje policzki zalały się rumieńcem, gdy położyłam dłoń na piersi. "Ja... ja nigdy bym..." Urwałam, bo właśnie tłumaczyłam się własnemu szefowi. Owszem, był moim pracodawcą, ale nie musiałam mu się spowiadać z tego, z kim i dlaczego wracam do domu. Byłam s
















