~Frey~
Układałam ostatni talerz na stole w jadalni, próbując sprawić, by wszystko wyglądało w miarę przyzwoicie, żeby Vaughn nie miał dziś kolejnego powodu do posyłania mi gniewnych spojrzeń, gdy nagle drzwi wejściowe otworzyły się bez pukania.
Zamarłam, ściskając widelec, i zastanawiałam się, czy powinnam się ukryć, czy też po prostu wyparować. Vaughnowi nie przeszkadzało, że w zeszłym tygodniu w














