~Frey~
Nie mylił się. Chciałam tego. Chciałam go, a im bardziej pozwalałam sobie na zatracenie się w tym nałogu, którym był Vaughn Mercer, tym bardziej go pragnęłam.
Siedziałam tam, jakby odjęło mi mowę, z dłońmi mocno splecionymi na podołku, czując, jak w moim podbrzuszu zaczyna płonąć ogień.
Ten rodzaj potrzeby i pożądania był dla mnie nowy. Z Griffinem wszystko zawsze było proste. Chciał uprawi














