~Frey~
Vaughn był zupełnie innym człowiekiem, kiedy wrócił po przebraniu koszuli. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że cała magia tego wieczoru pozostała na tamtej ubrudzonej tkaninie. Był cichy, skryty. Nadal spacerowaliśmy wzdłuż zatoki, ale było to niezręczne, a w naszych relacjach znów pojawiło się napięcie.
Zmiana w Vaughnie była ewidentna. Jego mur znów urósł wyżej niż wcześniej. Przez tę kata
















