EVELINA VANCE
– Jak idą postępy w twoim zadaniu? – zapytał dyrektor, przechodząc prosto do sedna i nie owijając w bawełnę. Splótł palce, wlepiając wzrok w moją twarz.
Przełknęłam ślinę, ściskając palce. Jego spojrzenie przerażało mnie na śmierć.
– … Dobrze.
– Dobrze? – uniósł brew. – Co do tej pory na nich masz? Kiedy umówiłaś się na wywiad? – Jego ton był normalny, ale moje biedne serce miało wra
















