Zgodnie z jej słowami, znajomy, o którym wspomniała, przyjechał pięć minut później. Gdy tylko czarne Audi zatrzymało się obok nas, Vane podeszła do niego, a ja wyciągnęłam szyję, próbując dojrzeć kierowcę. Na mojej twarzy odmalowało się zdziwienie, gdy zauważyłam, że ma zasłoniętą twarz. Czapka z daszkiem skrywała to, czego nie zasłaniała maseczka.
Dlaczego zakrywa twarz?
Zastanawiałam się, gapiąc
















