Jadąc samochodem do pracy, czułam się skrajnie zdenerwowana. Chociaż udało mi się wyciągnąć z braci każdy najdrobniejszy szczegół, miałam przeczucie, że dyrektor i tak wywęszy jakiś problem albo zażąda rzeczy niemożliwych. Wciąż nie miałam ich nagrania wideo, ponieważ Caspian nieustannie obracał wszystko w żart. Jak dotąd dysponowałam jedynie nagraniem audio, co i tak było większym sukcesem, niż s
















