EVELINA
Przejrzałam swój tablet, by upewnić się, że odhaczyłam wszystko. Zbierało się na świt, a oni spali w moim łóżku. Wyglądali na bardziej wyczerpanych ode mnie, chociaż to ja powinnam spać jak zabita. Podeszłam chwiejnym krokiem do salonu, żeby przygotować się na nadchodzący dzień. Od pierwszej nocy, którą spędzili w moim mieszkaniu, zaczęli traktować je jak swój drugi dom. Zazwyczaj spędzali
















