VANE
Chcieliśmy coś dla niej zrobić. Caspian zasugerował, by zabrać ją na kolację, ale byłem przeciw. Mimo że przyzwyczailiśmy się już do wychodzenia z domu, mieszanie się z ludźmi było dla nas wykluczone. Choć nie polegaliśmy wyłącznie na krwi, tak jak wampiry czystej krwi, przebywanie wśród śmiertelników było o wiele trudniejsze. To było jak machanie psu przed nosem kawałkiem mięsa. Dlatego odmó
















