EVELINA
— Dlaczego nie zjesz z nami dzisiaj lunchu? — zapytał Caspian, podchodząc do mnie i stając tuż za moimi plecami. Nie dotknął mnie, ale czułam jego obecność niczym ciężki koc. — Tęsknimy za wyjściami z tobą.
— Przepraszam, nie mogę. — Odwróciłam się do niego. — Może zzjemy wspólny lunch jutro? Będę wtedy wolna. — Uśmiechnęłam się do niego.
— Dlaczego nie dzisiaj? Gdzie idziesz? — Killian po
















