Killian uśmiechnął się kpiąco, a jego oczy rozbłysły łobuzersko. Wysunął język i polizał swoje kły. Powoli, zmysłowo i uwodzicielsko.
Zapowietrzyłam się, gdy poczułam dłoń Caspiana na moich ubranych piersiach. Nie naciskał. Położył je tam tylko, robiąc wydech na mojej szyi, co natychmiast mnie podnieciło.
W dole brzucha poczułam uderzenie gorąca, gdy wpatrywałam się w Killiana. Jego oczy pociemnia
















