Uśmiechnął się. – Uwielbiam, kiedy błagasz. To sprawia, że chcę cię pieprzyć mocniej i brutalniej. – Jedną ręką unieruchomił moje dłonie nad głową, a nogami zablokował moje uda. Prawą dłonią objął moją szyję i zacisnął ją. – Pokażę ci, co to znaczy piekło na ziemi. Będziesz mnie błagać, bym przestał, ale nie zrobię tego, dopóki nie zrozumiesz, że nigdy nas nie opuścisz. Przynajmniej nie żywa.
Naci
















